Ibuprom | Dla Niepokonanych

X

Przekroczyć Granice

Jesteśmy grupą instruktorów harcerskich ZHP z Łodzi i Skierniewic. Przekraczamy granice geograficzne, kulturowe, a także te tkwiące w nas samych.

Głosów: 1328 45 miejsce w rankingu odsłon profilu: 4462
2009-08-19

Długa droga do celu

Odbyliśmy wiele podróży po Europie, które wymagały nie lada gimnastyki w przygotowaniach oraz późniejszym ich urzeczywistnianiu. Każdy z tych wypadów wymagał oczywiście odrobiny szaleństwa. Często podejmowanie decyzji na ostatnią chwilę, spontaniczność, zmiany planów. Podróż do Afryki traktujemy inaczej. Planowanie tego wyjazdu wymaga znacznie większej dozy szaleństwa, ale też, paradoksalnie, znacznie więcej zdrowego rozsądku. Chcąc zachować bezpieczeństwo, musimy zadbać o szereg niezbędnych spraw. Zdobywanie środków finansowych to połowa sukcesu. Żeby możliwie rozsądnie  zwiedzić choć mały, ale jak znaczący fragment Czarnego Kontynentu, nie wystarczy po prostu wyjść z domu.

Poza umiejętnościami czysto organizacyjnymi, z przygotowań wynieśliśmy (i wciąż nabywamy) ogromną wiedzę na temat podróżowania po Afryce. W tym miejscu należą się gorące podziękowania wszystkim tym, którzy przekazali nam swoje doświadczenia i wskazówki. Z ogromnej ilości niezbędnych rzeczy postaramy się wymienić te najistotniejsze.

Konieczne są szczepienia ochronne, w tym wyrobienie żółtej książeczki (poświadczającej szczepienie na żółtą febrę) bez której, przynajmniej w teorii, nie można wjechać na teren Kenii ani Tanzanii. Cały zespół musi mieć również zapas leków przeciw malarii, zapewniających kurację przed, w trakcie i po podróży. Do tego trzeba doliczyć leki na rozrzedzenie krwi, przeciwbólowe.

Do Afryki musimy się jakoś dostać – drogą lotniczą można wybierać połączenie do Dar es Salaam w Tanzanii lub do stolicy Kenii, Nairobi. Wybraliśmy ten drugi wariant, poniekąd z racji odległości, ale też z uwagi na kontakt, jaki utrzymujemy z kenijskimi skautami, na których pomoc będziemy mogli na miejscu liczyć.

Następnie trzeba dotrzeć do Moshi (Tanzania), skąd wyruszają ekipy w kierunku Kilimandżaro. Możemy tam dotrzeć liniowymi autokarami, na kształt polskich PKSów. Tutaj pojawia się kolejna przeszkoda – choćbyśmy byli bardzo doświadczonymi podróżnikami, na teren Parku Narodowego Kilimandżaro nie wejdziemy bez wykwalifikowanych przewodników i tragarzy, które zapewniają lokalne firmy turystyczne. Cała sztuka w tym, aby znaleźć przedsiębiorstwo pewne i godne zaufania, a jednocześnie wprowadzające na szczyt w możliwie przystępnej cenie. Ogranicza nas też dopuszczalna ilość osób – 50 – które dziennie mogą wejść na teren parku, tak więc nie wejdziemy tam w dowolnym terminie.

Musimy również wybrać trasę – spośród kilku dostępnych zdecydowaliśmy się na Marangu Route – stosunkowo najpopularniejszą i najmniej wymagającą, co nie oznacza łatwą. Nieprzewidywalnych trudności i tak będzie wiele – nie jest pewne, czy każdy z nas dotrze na sam szczyt, nie możemy przewidzieć jak organizm zareaguje na wysokość (dla wszystkich uczestników jest to pierwsza tak wysoka góra), dlatego tam, gdzie możemy, staramy się ograniczać prawdopodobieństwo niepowodzenia. Piesza wędrówka na Kilimandżaro trwa 5-6 dni.

To oczywiste, że musimy mieć sprzęt, przygotowujący nas skrajne warunki klimatyczne (wysokie temperatury u podnóża Kilimandżaro kontra siarczysty mróz na szczycie). Jednak chyba najtrudniejsze jest pokonywanie bariery kulturowej – począwszy od zdobywania wiedzy o tym, jak dostać się na szczyt, jak zobaczyć możliwie najwięcej podczas dość krótkiej, swoją drogą, wyprawy, a skończywszy na bezpośrednich kontaktach z ludźmi. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak dokładnie będą wyglądały nasze dwa tygodnie w Afryce, ale to właśnie jest najbardziej emocjonujące. W porównaniu z Europą, nic nie jest dla nas uchwytne ani dostępne, dopóki nie poznamy tego na własnej skórze. Choćbyśmy byli zorganizowani od początku do końca, w podróży do Afryki zawsze będzie odrobina szaleństwa.

Wyprawa rusza 26.08.2009, czyli już za 7 dni! Jest to więc też ostatnia szansa, żeby nas wesprzeć i kupić sobie metr wysokości naszego marzenia!

Życzcie nam powodzenia i trzymajcie kciuki!

www.przekroczycgranice.pl

2009-08-12

"Za rękę iść z marzeniem..."

Zdjęcie z jednego ze skautowych wyjazdów Zdjęcie z jednego ze skautowych wyjazdów

Kilimandżaro jest naszym największym, ale nie pierwszym marzeniem. Do tej pory udało nam się już osiągnąć kilka rzeczy. Żeby wymienić tylko te związane z turystyką i poznawaniem świata, wśród członków naszej wyprawy są tacy, którzy zdobyli już Mount Blanc, przeszli Camino de Santiago, zwiedzili Mongolie, mieli okazję poznać najróżniejsze europejskie kraje korzystając z zasad couchsurfingu. Razem tworzyliśmy już niejeden obóz międzynarodowy oraz uczestniczyliśmy w World Scout Jamboree - spotkaniu skautów z całego świata, w którym wzięło udział 40.000 ludzi.

Każde kolejne zrealizowane marzenie, każdy zdobyty szczyt, budzi w nas tęsknotę za pójściem jeszcze dalej, jeszcze wyżej. Wierzymy, że i zdobycie Kilimandżaro będzie tylko początkiem. Dla nas, ale i dla wszystkich, którzy w nas wierzą, którzy zaczęli wierzyć w siebie samych. Dla wszystkich, którzy zechcą przyłączyć się do naszego przyszłoroczego projektu marzyCiele, stanowiącego kontynuację projektu "Przekroczyć Granice", z tą różnicą, że jego uczestnikiem może zostać każda osoba, która znajdzie w sobie wiarę i odwagę, by sięgnąć po własne marzenia.

Więcej na temat naszych dotychczasowych osiągnięć jak również przyszłorocznego programu marzyCiele znaleźć możecie na naszej stronie www.przekroczycgranice.pl.

Zapraszamy!

2009-08-11

Metry naszej wędrówki pokonamy dzięki Wam

Oprócz kilku osób, które na bieżąco pomagają nam w realizowaniu projektu, niezwykle ważna jest dla nas pomoc wszystkich znajomych i przyjaciół, których nie sposób zliczyć. Począwszy od popularyzowania strony, wysyłania linków, opowiadania o wyprawie, a skończywszy na wsparciu finansowym, które jeszcze bardziej zyskuje na znaczeniu w sytuacji kryzysu ekonomicznego.

Dlatego też rozpoczęliśmy akcję Kup nam metr wysokości – symboliczne przedsięwzięcie, dzięki któremu każdy może stać się posiadaczem metra naszej wyprawy na Kilimandżaro. Naszym celem jest zebranie sumy 5895 zł – tyle, ile wynosi wysokość szczytu. Każdy, kto zdecyduje się na taki zakup, otrzyma certyfikat, mówiący ile metrów góry dzięki niemu pokonaliśmy.

Nie spodziewaliśmy się, że odzew będzie tak duży – w tej chwili jesteśmy już niemal w połowie, a kwota pieniędzy rośnie w niezmiennie dużym tempie. Choć wciąż czekamy na następne metry! Względem kosztów całej wyprawy to niewielka suma, jednak przez wkład wszystkich darczyńców – niezwykle ważna, jeśli nie najważniejsza. Nie możemy wyjść z podziwu, jak wiele osób wierzy w sens naszej wyprawy, oraz że niebawem staniemy na najwyższym szczycie Afryki.

Więcej informacji o akcji odnajdziecie na stronie:

http://przekroczycgranice.wordpress.com/kup-nam-metr-wysokosci/

Dziękujemy Wam z całego serca!

www.przekroczycgranice.pl

2009-08-09

Każda idea powstaje w działaniu

Od lat każdy z nas pracuje z młodzieżą – obecnie większość zajmuje się kształceniem kadry, prowadzeniem warsztatów. Na kursach, które prowadzimy, staramy się pokazać, że jeżeli ktoś naprawdę chce coś osiągnąć i mocno w to wierzy, to przy odpowiednim nakładzie pracy i wytrwałości może osiągnąć swój cel.

Często zachęcamy, żeby marzyć – a właściwie żeby spełniać swoje marzenia. Żeby wstać z miejsca i ruszyć w drogę. Tak właśnie zrodził się pomysł na nasz projekt. Chcemy walczyć z biernością i szarością dnia. Ludzie mają marzenia, ale boją się o nich głośno mówić. Rozmyślają o nich, ale rzadko kiedy robią coś w kierunku osiągnięcia swojego celu. Chcemy to zmieniać. Nie chcemy tylko o tym mówić – chcemy działać. Pokazać, że jest to naprawdę możliwe.

Wszystko zaczęło się rok temu. Usiedliśmy przed atlasem. Przypadkowo otworzył się na Afryce. Tam nas jeszcze nie było – Kilimandżaro. Co powiecie na przyszłe wakacje? Jednak zdobycie szczytu Kilimandżaro oraz poznanie Kenii i Tanzanii ma być dopiero początkiem naszego projektu. Z tym co uda nam się osiągnąć chcemy wyjść do ludzi, przeprowadzić serię spotkań, pokazów, warsztatów. Chcemy zachęcać ludzi do realizowania ich własnych marzeń, opowiadać dlaczego i w jaki sposób nam się udało.

Naszą wspólną pasją i marzeniem są podróże, ale przecież każdy ma swoje Kilimandżaro. Może jest to ukończenie kursu? Może zakup życia? Może nowe umiejętności taneczne, teatralne, wokalne? Nie jest to łatwe. Brzmi utopijnie. Zdajemy sobie z tego sprawę. Wiemy, że nie zrewolucjonizujemy świata, ale pewien mądry człowiek powiedział kiedyś: postarajmy się zostawić ten świat choć odrobinę lepszym, niż go zastaliśmy. Ruch, który ten człowiek założył, wychował nas, nauczył marzyć i osiągać nasze życiowe cele.

Zapraszamy na naszą stronę!

www.przekroczycgranice.pl

2009-08-08

"Przekroczyć granice" w mediach

W dobie kryzysu (przekonaliśmy się na własnej skórze, że nie jest to pusty medialny slogan) ciężko starać się o sponsorów i nawiązywać finansową współpracę. Ogromną rolę odgrywa wsparcie ze strony mediów, a na tą kwestię nie możemy narzekać. Wspierają nas między innymi lokalne media łódzkie (TVP oraz Radio Łódź), skierniewickie (radio RSC, Victoria), portale podróżnicze (odyssei.com, e-globtroter.pl) a także studenckie radio ŻAK, czy magazyn wędrowniczy Na Tropie.

Wystąpiliśmy między innymi w programie Dobry Wieczór w TVP Łódź (plik dołączony do notki) oraz w kilku audycjach radiowych, np. Gość Dnia w radiu RSC - http://www.youtube.com/watch?v=4s126SKXkvs.

Od samego początku naszej działalności istnieje kanał YouTube na temat wyprawy, gdzie można obejrzeć oraz posłuchać wszystkich naszych występów w mediach.

http://www.youtube.com/przekroczycgranice

 

Zapraszamy gorąco!

www.przekroczycgranice.pl

2009-08-07

Podróż nigdy się nie kończy

Uczestnicy wyprawy Uczestnicy wyprawy
Jesteśmy grupą pięciu instruktorów harcerskich z Hufców ZHP Skierniewice oraz Łódź Widzew. Harcerstwo, a mówiąc nawet ogólniej – skauting – to dla nas nie tylko ruch społeczno-patriotyczny czy organizacja wychowawcza. To przede wszystkim jedyna w swoim rodzaju wspólnota, świat marzeń i przygód, które naprawdę się spełniają, łączą ludzi, pozwalają pracować nad sobą, pokonywać słabości i dzielić się przeżyciami.

Założyciel ruchu skautowego, Robert Baden-Powell, powiedział, że życie bez przygód byłoby strasznie głupie. Nie chcemy, aby formalna otoczka harcerstwa przysłaniała jego główne idee. Co więcej – chcemy pokazać, że każde marzenie jest również wspaniałą przygodą, której urzeczywistnienie leży w zasięgu naszych możliwości.

Kapuściński napisał w Podróżach z Herodotem: Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. Podobnie było z naszą ideą. Pomysł, aby odwiedzić Czarny Ląd oraz wspiąć się na jego najwyższy szczyt – Kilimandżaro – kiełkował w naszych głowach na długo przed podjęciem konkretnych działań. Ponad rok temu zdecydowaliśmy się, że spełnimy nasze marzenie.

Wtedy wkroczyliśmy na żmudną drogę pozyskiwania środków, promowania naszej wyprawy, w tym tworzenia strony internetowej, popularyzowania przedsięwzięcia wśród znajomych. Mimo uciążliwych przeciwności losu jesteśmy niezwykle zdeterminowani oraz pewni, że wkrótce staniemy na Dachu Afryki.

Serdecznie zapraszamy Was na nasze strony internetowe, gdzie odnajdziecie mnóstwo informacji o nas, o przygotowaniach do wyprawy, o naszych inspiracjach.

http://www.przekroczycgranice.pl/

http://przekroczycgranice.wordpress.com/

Ania, Kasia, Magda, Marcin, Zbyszek

O mnie

bezgranic

bezgranic
Marzenie:

Chcemy zdobyć Dach Afryki - Kilimandżaro - aby dowieść, że marzenia są po to, by je spełniać, i leżą w zasięgu każdego z nas.

Tagi:

kilimandżaro zhp afryka harcerze przekroczyć granice

Adres bloga:
http://bezgranic.dlaniepokonanych.pl/ Kopiuj i rozsyłaj znajomym.

Zobacz inne blogi